Skinny fat („chudotłusty”)

czyli kiedy pozornie szczupły człowiek okazuje się być otłuszczony

Skinny fat to określenie, które zagościło na dobre już w świecie fitness i dietetyki. Określa osobę, która na pierwszy rzut oka dobrze wygląda. Weźmy na przykład dziewczynę, która nosi rozmiar s czy m, dopóki jest ubrana wygląda dobrze – szczupło. Prawda wychodzi jednak na jaw gdy ta dziewczyna zaczyna paradować na plaży czy basenie w stroju kąpielowym. I nagle światło dzienne ujrzał jej cellulit, obwisła, niejędrna skóra. Nagle okazuje się, że ta „szczupła” przecież pozornie dziewczyna ma sflaczałe ciałko – najbardziej to widać chyba na rękach ( tzw. pelikany i firanki), boczkach i falujących udach. Czar pryska. No ale, żeby nie było, że problem dotyczy tylko kobiet teraz wyobraź sobie wysokiego chłopaka, wydaje ci się, że jest dobrze zbudowany. Wygląda całkiem normalnie. Przychodzi ten chłopak do mnie na konsultację i stawiam go na analizatorze składu ciała. Wynik wprawia w osłupienie i jego i zapewne wprawiłby i wpatrzone w niego na co dzień dziewczyny – chłopak ma niski poziom tkanki mięśniowej, za to bardzo wysoki poziom tłuszczu trzewnego ( - tego znajdującego się pod płaszczem mięśniowym, otaczającego narządy wewnętrzne). To właśnie ich określa pojęcie „skinny fat” czyli „chudotłusty”.

Skąd się to bierze?

Zjawisko dotyczy zazwyczaj dwóch typów ludzi. Pierwszy to osoby, o których mówiło się, że mają dobry metabolizm – mogły jeść wszystko (tak tak, to właśnie te koleżanki co obżerały się frytkami, czekoladą i zapijały colą; albo faceci, co chodzili na pizze i piwo co weekend) nie ćwiczyły ani nie trenowały w żaden specjalny sposób, a zawsze były szczupłe. Drugi typ jest dziś znacznie powszechniejszy – osoby, które nieracjonalnie się odchudzały, czyli stosowały diety głodówkowe oraz nierzadko wielogodzinne sesje aerobowe. Osoby takie szybko tracą na wadze (przez ujemny bilans kaloryczny), jednak przy takim sposobie redukcji wagi organizm wchodzi w tryb przetrwania i zaczyna zżerać najpierw tkankę mięśniową, a tkankę tłuszczową zostawia sobie na samiutki koniec jako ostateczność. W dodatku sesje cardio (zamiast treningów siłowych wzmacniających mięśnie) potęgują ten proces. Takie osoby mają bardzo niski poziom tkanki mięśniowej, za to mocno otłuszczone narządy wewnętrzne – a to jest przyczyną wielu chorób  jak udar czy cukrzyca.

Lustereczko prawdę powie

Chcesz wiedzieć, czy ciebie ten problem przypadkiem nie dotyczy? Możesz wybrać się do klubu fitness lub dietetyka i wykonać analizę składu ciała – to badanie dziś zazwyczaj oferowane jest bezpłatnie.  A w tej chwili możesz rozebrać się do bielizny, stanąć przed lustrem i obiektywnie na siebie spojrzeć, czy pomimo pozornie szczupłej sylwetki nie widać u mnie cellulitu na udach, czy nie mam nabrzmiałego brzucha lub boczków, czy mam jędrną skórę na ramionach, czy może jednak ona wisi? Lustro powie ci prawdę.

Rady dla skinny fat

Jeśli ten problem cię dotyczy, mam dla ciebie kilka rad, jak się od niego uwolnić i wrócić do zdrowej sylwetki:

·     Kontroluj poziom tkanki tłuszczowej wewnętrznej i zewnętrznej – korzystaj z analiz składu ciała.

·      Skup większą uwagę na swoi sposobie odżywiania. Pamiętaj, że liczy się przede wszystkim to CO jesz a dopiero później ILE jesz. Białko, zdrowe tłuszcze i węglowodany złożone w ograniczonej ilości to dla ciebie klucz do sukcesu.

·     Uprawiaj sport. Wybierz dowolną formę aktywności fizycznej i rób to, co sprawia ci przyjemność.

·     Dołącz trening siłowy. Nie bój się – niestety nie zostaniesz tak łatwo kulturystką, kulturystą (to wymaga długiej drogi i ogromu skomplikowanej pracy). Tylko trening siłowy jest w stanie pomóc ci odbudować tkankę mięśniową i ujędrnić skórę.

·     Wyznacz sobie realne cele. Jeśli chcesz schudnąć, to pamiętaj żeby robić to małymi krokami i z głową. W ten sposób możesz zdrowo zredukować wagę i dobrze wyglądać.

·        Mierz swoje rezultaty centymetrem albo wynikami na analizatorze składu ciała –  to daje obiektywny obraz twoich postępów. Możesz też robić zdjęcia swojej sylwetki i je porównywać. Wagę schowaj głęboko w szafie, bo to co pokazuje jest bardzo nieobiektywne.

 

Podobał Ci się post?



PODOBNE

  • Uroda

    Akcja STOP POPLĄTANYM WŁOSOM! Opaska do włosów IVYBANDS

    Coraz cieplejsze dni sprawiają, że na ulicach pojawiają się prawdziwi fani sportu. Ruch na świeżym powietrzu to sama przyjemność i gwarancja świetnych wyników wiosną i latem. Podczas sportowych maratonów zadbaj o swoją wygodę, nawet mały drobiazg może ułatwić Ci osiągnięcie wyznaczonego celu. Opaska do włosów Ivybands zadba o to, aby każdy sportowiec czuł się w niej wygodnie i komfortowo. 

     

  • Uroda

    Wzmacnianie skóry, włosów i paznokci na wiosnę.

    Chcesz wzmocnić skórę, włosy i paznokcie? Chcesz im pomóc ale nie wiesz jak? Czy warto stosować suplemety diety?

  • Uroda

    Nadeszła wiosna, pora więc na wzmożone przygotowania do lata.

    Wiosna nieco humorzasta, jednego dnia potrafi zachwycić promieniami słońca, drugiego dnia zaskakuje spadającymi płatkami śniegu. 

Obserwuj mnie na

Instagram

O mnie

Monika Wieczorek

Z zawodu architekt z zamiłowania doświadczony instruktor fitness, trener personalny i początkujący dietetyk. Maniaczka wszelkich form aktywnego spędzania wolnego czasu. Prywatnie żona i mama dwóch aktywnych córeczek.

Newsletter

Zapisz się do newsletter aby być na bieżąco z nowościami oraz wydarzeniami na fitpassion.pl.


Zapisując się do newslettera otrzymujesz:

  • regularne zestawienie nowości na moim blogu
  • darmowe porady dietetyczne
  • wyjątkowe przepisy kulinarne

Współpraca

Do tej pory współpracowałam m.in. z takimi markami jak:

banner